Co mówią badania naukowe o operacji przepukliny bez siatki?
Ostatnia aktualizacja: czerwiec 2025 | prof. dr hab. Stanisław Dąbrowiecki
Pacjenci coraz częściej przychodzą do mnie z pytaniem: „Panie Profesorze, ale czy to naprawdę działa tak samo dobrze jak siatka? Czy jest to gdzieś udowodnione?" To bardzo dobre pytanie i zasługuje na rzetelną odpowiedź — nie marketingową, ale opartą na tym, co rzeczywiście wynika z badań.
Poniżej opisuję, co nauka mówi o porównaniu metody Desardy (bez siatki) z metodą Lichtensteina (ze siatką). Używam fachowych terminów tam, gdzie są potrzebne — i wyjaśniam je od razu.
Na czym opierają się te wnioski?
W marcu 2025 roku ukazała się największa jak dotąd analiza zbiorcza porównująca obie metody — obejmująca wyniki 23 badań klinicznych z udziałem łącznie ponad 2400 pacjentów. Oprócz niej uwzględniam wcześniejszą analizę z 2022 roku oraz trzy pojedyncze badania, w tym jedno polskie z trzyletnim okresem obserwacji.
Szczególne miejsce zajmuje to polskie badanie — przeprowadzone w dwóch klinikach uniwersyteckich i jednym szpitalu rejonowym, na 208 pacjentach. Było to tzw. badanie z podwójnym zaślepieniem: pacjenci nie wiedzieli, jaką metodą zostali zoperowani, a lekarze oceniający wyniki byli odrębni od operujących i również nie znali zastosowanej techniki.
Dlaczego zaślepienie jest ważne? Bo jeśli pacjent wie, że nie ma w nim siatki, może podświadomie inaczej oceniać swój ból lub dyskomfort. Podobnie lekarz, który wie jakiej metody użył, może — nawet nieświadomie — inaczej interpretować wyniki. Zaślepienie eliminuje te zniekształcenia i czyni badanie bardziej wiarygodnym.
Najważniejsze pytanie: czy przepuklina wraca częściej?
Nie. Żadne z analizowanych badań nie wykazało, żeby przepuklina wracała częściej po operacji bez siatki.
W największej analizie z 2025 roku nawrót wystąpił u 3,1% pacjentów po metodzie Desardy i u 4,2% po metodzie Lichtensteina. W polskim badaniu z trzyletnim okresem obserwacji wynik był identyczny w obu grupach: 1,9%.
Różnica między 3,1% a 4,2% jest zbyt mała, żeby można ją było uznać za rzeczywistą — mieści się w granicach przypadkowego wahania.
Skąd wiadomo, czy różnica jest „przypadkowa"? W medycynie używa się obliczeń statystycznych, które odpowiadają na pytanie: jak duże jest prawdopodobieństwo, że taka różnica pojawiłaby się czysto losowo, nawet gdyby obie metody były identycznie skuteczne? Jeśli to prawdopodobieństwo jest wysokie — różnica nie ma znaczenia. Tu właśnie tak jest.
Bez siatki — bez częstszych nawrotów
Przewlekły ból po operacji
To temat, o którym rzadko mówi się przed zabiegiem. Część pacjentów odczuwa ból w pachwinie przez wiele miesięcy, a nawet lat po operacji. Nie jest to zjawisko marginalne i dotyczy obydwu metod, choć w różnym stopniu.
Największa analiza z 2025 roku wskazuje, że przy metodzie Desardy przewlekły ból pojawia się wyraźnie rzadziej (3,9% vs 15,3%). Jednak polskie badanie z podwójnym zaślepieniem — prowadzone według najbardziej rygorystycznych zasad — nie wykazało wyraźnej różnicy (4,8% vs 2,9%).
Skąd rozbieżność? Większość badań uwzględnionych w dużej analizie pochodzi z Azji Południowej i stosowała szerszą definicję bólu przewlekłego — zaliczając do niego również uczucie sztywności i dyskomfortu, nie tylko ból w ścisłym sensie. Gdy kryteria są ostrzejsze i ocena bardziej niezależna — różnica maleje.
Moje zdanie: efekt prawdopodobnie istnieje. Brak siatki eliminuje jeden z możliwych mechanizmów długotrwałego podrażnienia nerwów i tkanek — to ma sens biologiczny. Ale nie jest to gwarancja bezbolesności, a skala tego efektu jest prawdopodobnie mniejsza, niż wynika z najbardziej optymistycznych szacunków.
Mniej bólu, gdy nie ma siatki
Uczucie ciała obcego
Wielu pacjentów po operacji z siatką opisuje uczucie „czegoś" w pachwinie — przy wysiłku, schylaniu, zmianie pogody. To nie jest wyobraźnia. Siatka syntetyczna wszyta w tkankę wywołuje reakcję organizmu: tworzy się tkanka włóknista, która otacza i „wbudowuje" siatkę w ciało. Ten sam proces, który zapewnia trwałość naprawy, może też dawać odczucie sztywności lub obecności obcego materiału.
Analiza z 2025 roku wykazała, że uczucie ciała obcego pojawia się rzadziej przy metodzie Desardy (8,3% vs 13,7%). Polskie badanie pokazało ten sam kierunek, choć przy mniejszej liczbie pacjentów różnica była zbyt mała, żeby ją jednoznacznie potwierdzić.
Bez siatki — bez uczucia obcego ciała
Powikłania po operacji
Seroma — zbieranie się płynu surowiczego w ranie — to powikłanie, które pojawia się wyraźnie rzadziej bez siatki. Jest to najbardziej spójny wynik we wszystkich analizowanych badaniach. W polskim badaniu: zero przypadków seromy po metodzie Desardy, 7,8% po metodzie Lichtensteina.
Seroma nie jest groźnym powikłaniem — z reguły ustępuje samoistnie lub po jednorazowym nakłuciu — ale jest nieprzyjemna dla pacjenta i wymaga dodatkowych wizyt kontrolnych.
Obrzęk moszny był wyraźnie rzadszy po metodzie Desardy w dużej analizie (5,6% vs 10,9%), choć polskie badanie nie potwierdziło tej różnicy.
Obrzęk moszny po operacji przepukliny pachwinowej to przejściowe powiększenie moszny spowodowane zaburzeniem odpływu chłonki lub płynu tkankowego w okolicy operowanej. Zazwyczaj ustępuje samoistnie w ciągu kilku tygodni.
Infekcja rany: w obu metodach rzadka — poniżej 5% — i różnica między nimi nie przekracza granicy przypadkowego wahania w żadnym z badań. Warto jednak odnotować, że w jednym z badań doszło do infekcji siatki wymagającej jej chirurgicznego usunięcia. To powikłanie jest przy metodzie Desardy niemożliwe — nie ma czego usuwać.
Krwiak: brak różnicy między metodami — co jest zrozumiałe, bo krwiak zależy od przebiegu samej operacji, nie od tego, czy używamy siatki.
Mniej powikłań bez siatki
Czas operacji i powrót do zdrowia
Operacja metodą Desardy jest zazwyczaj krótsza — przede wszystkim dlatego, że pomija etap wszywania siatki. Kierunek jest spójny we wszystkich badaniach, choć skala różnicy bywa bardzo różna: od kilkunastu do kilkudziesięciu minut, zależnie od ośrodka i doświadczenia chirurga.
Powrót do codziennej aktywności: część badań wskazuje na szybszy powrót po metodzie Desardy, inne nie wykazują różnicy. Wyniki są tu niespójne, bo „powrót do normalności" każdy rozumie inaczej i zależy to mocno od rodzaju pracy, stylu życia i indywidualnej tolerancji dyskomfortu.
Szybsza operacja, szybszy powrót do zdrowia
Dla kogo metoda Desardy jest szczególnie wskazana?
Na podstawie analizowanych badań i własnego doświadczenia klinicznego wyróżniam kilka sytuacji, w których operacja bez siatki ma szczególne uzasadnienie:
- Młodzi pacjenci — unikają kilkudziesięciu lat kontaktu tkanek z materiałem syntetycznym i związanych z tym długoterminowych następstw.
- Pacjenci z przepukliną skośną — to najczęstszy typ przepukliny pachwinowej, w którym jelito wydostaje się przez naturalny, ukośny kanał w ścianie brzucha. Technika Desardy wykorzystuje własną tkankę z okolicy tego kanału do jego odbudowy, co czyni ją anatomicznie dobrze dopasowaną właśnie do tego typu przepukliny.
- Pacjenci, którzy obawiają się siatki — jej długotrwałych skutków, uczucia ciała obcego, ewentualnych infekcji materiału syntetycznego.
- Przypadki, gdy siatka jest przeciwwskazana — np. przy wcześniejszych powikłaniach po siatkach, aktywnej infekcji w okolicy operowanej.
Warunkiem koniecznym jest odpowiednia jakość tkanki własnej pacjenta — czyli rozcięgna mięśnia skośnego zewnętrznego musi być wystarczająco mocna i nienaruszona, żeby mogła służyć jako materiał do naprawy. Oceniam to indywidualnie podczas operacji.
Rozcięgna to mocna, włóknista warstwa tkanki łączącej mięśnie — coś w rodzaju naturalnego „pasa" wzmacniającego ścianę brzucha. W metodzie Desardy używam jej paska do odbudowy kanału pachwinowego, zamiast wszywanej z zewnątrz siatki syntetycznej.
Dla tych, którzy nie chcą plastiku w pachwinie
Czego badania jeszcze nie rozstrzygają
Uczciwie muszę przyznać: nadal brakuje dużego, długoterminowego badania — obejmującego co najmniej 5 lat obserwacji — przeprowadzonego w warunkach europejskich i z udziałem wielu ośrodków chirurgicznych jednocześnie. Większość dostępnych danych pochodzi z Azji Południowej, gdzie zarówno pacjenci, jak i warunki leczenia różnią się od polskich.
Polskie badanie Szopińskiego i wsp. z 2012 roku pozostaje najlepszym dostępnym dowodem dla naszych warunków. Jego wyniki są dla mnie ważnym punktem odniesienia w codziennej praktyce — i właśnie dlatego je tu przywołuję.
Naukowo uzasadniona — mimo że badań mogłoby być więcej
Podsumowanie
Badania naukowe potwierdzają, że metoda Desardy jest równoważna metodzie Lichtensteina pod względem najważniejszego kryterium — ryzyka nawrotu przepukliny. Jednocześnie eliminuje kilka powikłań bezpośrednio związanych z obecnością siatki: seromy, uczucie ciała obcego, ryzyko infekcji materiału syntetycznego.
Dla pacjentów, którzy pytają mnie o „dowody naukowe": są — i są wystarczająco solidne, żeby metoda bez siatki była pełnoprawną, naukowo uzasadnioną opcją leczenia, a nie eksperymentem ani modą.
Jeśli chce Pan/Pani omówić indywidualnie, czy ta metoda jest odpowiednia w konkretnym przypadku — zapraszam na konsultację.
Źródła naukowe
- Saeed J. i wsp. Postoperative Outcomes of the Desarda Technique Versus Lichtenstein Mesh Repair for Inguinal Hernias: A Systematic Review and Meta-Analysis. Cureus, 2025. PMC12486189
- Pereira C., Varghese B. Desarda Non-mesh Technique Versus Lichtenstein Technique for the Treatment of Primary Inguinal Hernias: A Systematic Review and Meta-Analysis. Cureus, 2022. PMC9759756
- Szopinski J. i wsp. Desarda Versus Lichtenstein Technique for Primary Inguinal Hernia Treatment: 3-Year Results of a Randomized Clinical Trial. World Journal of Surgery, 2012. PMC3321139
- Jain SK. i wsp. A Randomised Controlled Trial of Lichtenstein Repair with Desarda Repair in the Management of Inguinal Hernias. Annals of Medicine and Surgery, 2021. PMC8219653
- Moghe D. i wsp. A Comparative Study of Desarda's Versus Lichtenstein's Technique for Uncomplicated Inguinal Hernia Repair. Cureus, 2022. PMC9086529